• Wpisów: 27
  • Średnio co: 134 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 09:52
  • Licznik odwiedzin: 12 393 / 3772 dni
 
mianorris
 
Chciałam post z przymrużeniem oka zacząć linkiem do słynnej już reklamy *Sagi*, ale niestety! udało mi się dokopać jedynie do parodii, i to raczej miernych. Ale wiecie o co chodzi. :)

Jakkolwiek kuriozalny wydaje się być ten spot, to zawiera on jednak pewną *ważną prawdę* – herbata jest napojem, który jak żaden inny idealnie nadaje się do wspominek, relaksu i nostalgii... Jest to jeden z wielu powodów, dla których stanowi ona dobre trzy czwarte przyjmowanych przeze mnie płynów w ciągu dnia :P

*Herbata* jest:
- pyszna
- zdrowa
- tania
- pobudzająca lub relaksująca, zależnie od wyboru
- rozgrzewająca!

Lekarze radzą przyjmować 1,5-2 l płynów dziennie, przy czym słodkie napoje i tym podobne powinno się z diety wyłączyć całkowicie. Niektórym wygodnie jest pić po prostu sześć-osiem szklanek wody dziennie. Innym – nosić przy sobie cały dzień butelkę wody i co jakiś czas z niej popijać. Ja jednak zamiast zwykłego *H2O* wolę pić herbatki i ewentualnie soki 100% albo przecierowe. Jednak herbata zawsze zajmuje pierwsze miejsce :)

Zanim opiszę moje ulubione rodzaje herbaty, zacznę od wyjaśnienia ciekawej rzeczy. Otóż, wszystkie typy herbat pochodzą z *jednej* rośliny – herbaty chińskiej. Ma ona, oczywiście, różne odmiany – bardziej i mniej szlachetne, łatwiejsze do uprawy i trudniejsze, i tak dalej. Jednak ogólnie rzecz biorąc, wszystkie różnice między konkretnymi „kolorami” herbat wynikają tylko z procesu jej przygotowania. I tak:

- herbata *żółta* powstaje z najmłodszych pędów i pączków liści, które ulegają częściowej fermentacji;
- herbata *biała* to równie młode listki, których jednak nie poddawano procesowi fermentacji;
- herbata *zielona* - listki dojrzałe, niefermentowane;
- herbata *czerwona* - dojrzałe listki poddane długotrwałej fermentacji;
- herbata *czarna* - dojrzałe listki oraz odpadki z produkcji innych typów herbat, gniecione i poddane całkowitemu sfermentowaniu.

Co bardziej fermentowane herbaty (głównie czerwona i czarna) zawdzięczają temu procesowi charakterystyczny, ziemisty zapach. Z tego powodu często dodaje się do nich olejki eteryczne, np. *Earl Grey* to herbata czarna z dodatkiem bergamotki, a *Pu-Erh* to herbata czerwona z olejkiem cytrynowym.

Każda z herbat ma też inne właściwości i sposób przygotowania. Po szczegółowe informacje odsyłam to specjalistycznych stron internetowych, np. www.naturaherbaty.pl . Ja pokrótce wspomnę o dwóch typach, których pochłaniam *hektolitry* (co prawda, w skali roku, ale jednak liczba robi wrażenie :P).

*Zielona*
Zdjęcie010.jpg

Zdjęcie011.jpg

Uważana jest za najzdrowszą. Zawiera antyoksydanty, flawonoidy, fluor, witaminy B, C, E, sole mineralne i garbniki (o działaniu antynowotworowym). W związku z tym działa przeciwpróchniczo, detoksykacyjnie, przeciwzapalnie (np. przy przemywaniu oczu). Pomaga też chronić przed zawałami i zakrzepami krwi, a także pobudza metabolizm.
Smak określiłabym jako gorzkawy, ale wszystko zależy przecież od sposobu parzenia. Ja swoje herbaty parzę zawsze na słabo, bo lubię tzw. „wodę o posmaku herbacianym” ;)
Herbatę zieloną zalewa się wodą o temperaturze 60-90 stopni Celsjusza. Oczywiście, znów wszystko zależy – od używanego czajnika, twardości wody i innych czynników, ale bezpiecznie jest zaczekać około 14 minut. *Zdecydowanie* nie zalewamy żadnej „dobroczynnej” herbaty wrzątkiem, bo wtedy niszczymy wszystkie to zdrowe substancje!
Zalany susz parzymy 3-8 minut. Krótki czas parzenia sprawi, że herbata będzie działała pobudzająco, a dłuższy – relaksująco. Ja zieloną herbatą *rozpoczynam* swój dzień, więc zawsze są to te trzy minutki :)
Dodatkowo warto pamiętać, że „dobre” herbaty parzymy kilkukrotnie, bo za każdym razem napar będzie posiadał inne właściwości.

*Czerwona*
Zdjęcie023.jpg

Znana głównie z właściwości odchudzających, poza tym zawiera również fluor, wapń, mangan, teinę, olejki eteryczne i białko. Ponadto pobudza przemianę materii, obniża poziom cholesterolu i ciśnienie krwi, pomaga na koncentrację. Do tego działa wzmacniająco i moczopędnie.
Zapach i smak jest jakby... korzenny, lekko ziemisty, ale w dużej większości przypadków maskują go cytrusowe aromaty.
Herbatę czerwoną parzymy wodą przestudzoną do 90 stopni Celsjusza – czyli około osiem minut po zagotowaniu. Samo parzenie powinno trwać 3-7 minut.
Tę herbatę również parzymy wielokrotnie. Ja każdą parzę po trzy razy, czyli łącznie wypijam sześć kubków herbaty dziennie. Do tego zawsze woda, soczek czy mleko i dzienna dawka wypełniona :)

Moje *akcesoria do herbaty* nie są powalające, bo nie mam czasu ani ochoty bawić się w klasyczne parzenie: w porcelanowym imbryku, przelewanie do filiżanek i tak dalej. Do tego najlepiej odtwardzanie wody i inne tego typu historie. Jaaasne.
Zdjęcie019.jpg

Herbatę przechowuję w estetycznej *puszce* dołączonej gratis do jakiejś paczki Sagi w Biedronce. W górnej części przechowuję herbatę zieloną, w środkowej – czerwoną, a w dolnej – ziołowy napar „Sposób na gardło”, który jest mi niezbędny przez cały rok. Polecam go serdecznie, żadne tabletki nie pomagają mi tak jak on.
receptury-natury-sposob-na-gardlo-20x2g-Full.jpg

Herbatę sypię do sitkowatego elementu wybebeszonego czajniczka, a ten – wstawiam bezpośrednio do kubka. Po odpowiednim czasie parzenia wyciągam i odstawiam na spodek – ot, i cała mecyja.
Zdjęcie002666.jpg

Jeśli chodzi o konkretne *herbaciane zakupy*, to:
- herbatę zieloną kupuję w Biedronce. Ze mnie naprawdę nie jest żaden koneser, różnicy między herbatą tanią a drogą nie czuję. Dlatego „Dakir” z Biedry to dla mnie optymalne wyjście :) Do tego, ostatnio udało mi się kupić jego wariant stanowiący miks herbaty zielonej i *białej*, która zawiera mnóstwo polifenoli i witaminy C. Różnica w smaku – dla mnie niewyczuwalna. Albo mam naprawdę mało wybredne podniebienie, albo (znając życie) tej białej herbaty jest jakiś jeden procent ;)
- herbatę czerwoną kupuję zawsze firmy *Bio Active*. Aktualnie jest to wersja z olejkiem grejpfrutowym, suszonymi owocami i bławatkiem. Pyyszności!
herbata-pu-erh-grejfrutowa-100g.jpg

Jak widać, nie kupuję herbaty ekspresowej, a jedynie sypaną. Powody są dwa – zdrowotny i ekonomiczny. Otóż rzeczą dość powszechnie wiadomą jest fakt, że do torebek wrzuca się herbatę najgorszej jakości, często w formie tzw. pyłu herbacianego. Wyjątek stanowią podobno *piramidki Liptona*, więc polecam je fankom wygody, jaką daje herbata ekspresowa. Warto jednak dodać, że dla osób jak ja, czyli lubiących *słabą* herbatę, torebki to kiepskie wyjście. Można je oczywiście wrzucić i trzymać krócej lub dłużej, ale w momencie, gdy (jak w przypadku herbaty zielonej) czas parzenia ma wpływ nie tylko na smak, ale i na wartości zdrowotne, ciężko jest „wycyrklować” odpowiedni czas parzenia. Ponadto, wielokrotne parzenie tej samej torebki wydaje mi się jakieś... niehigieniczne. Mam wrażenie, że w użytej torebce leżącej przez jakiś czas na powietrzu muszą błyskawicznie rozwijać procesy gnilne albo bakterie. Brr... tak więc dla mnie ekspresówka jest jednocześnie jednorazówką, przez co zapasy herbaty kurczą się w błyskawicznym tempie. Dlatego *kocham* sypaną.

Jeśli ktoś pyta mnie „Kawa czy herbata?” – to wiecie już, jakiej odpowiedzi udzielam i dlaczego. A Wy, co odpowiadacie? :)

Życzę smacznego,
Wasza P.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    honda batwing fairin
    Informasi yang diterima dari orang dalam AHM, tengah disiapkan StreetFire "full fairing" ini untuk diproduksi massal di Indonesia. Posisinya mengisi ceruk di atas StreetFire yang bergaya "naked touring" yang saat ini dibanderol Rp 23,4 juta.
    honda batwing fairing http://hondabikefairings.tripod.com
     
  • awatar
     
     
    magic leverag for sa
    Honda is about to launch a revamped version of its CBR 150R (Honda K45), according to reports from Indonesian blogs. Highlights of the face lift include dual headlamps and new fairing design inspired by its brothers CBR250R and CBR300R.
    magic leverag for sale http://magicleveraghairrollers.tripod.com
     
  • awatar
     
     
    TrevorRapy
    Thank you for featuring the attractive images-- so vulnerable to a sense of contemplation.

    my website - http://journal-cinema.org/
     
  • awatar
     
     
    4UrnrVK45
    Basiu słuszna uwaga   może przykrywanie tayzerlkiem odgrywa jakąś rolę, ale o to należy spytac się ekspertf3w od parzenia herbaty. Ja zawsze uważałam, że wystarczy zalanie wodą o odpowiedniej temp., a nie o utrzymywanie danej temp. przez cały czas parzenia. Zresztą do prawidłowego parzenia herbaty wykorzystuje się specjalne termometry. Pozdrawiam, Kotka Odwrotka
     
  • awatar
     
     
    DaMQpgRX9ce
    s,  JUST DO IT!!   It gives you such a confidence high!!I still have rhamhetuoid arthritis, but I have a stronger body now, and on thoes bad days, I mentally feel good!  Order this book you will not regret it!!  I emailed James, and he took the time out to respond, and he gave me the inspiration to keep up the good work, I do feel like I have a personal trainer!      Hje6lpe andre kunder med at finde de mest nyttige anmeldelsera0Var denne anmeldelse var nyttig for dig?a0  | a0      Efterlad et svar Din e-mail adresse vil ikke blive offentliggjort. Kre6vede felter er markeret *Navn *E-mail *WebstedKommentarDu kan bruge disse HTML tags og attributter:  <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
     
  • awatar
     
     
    DC40PZuL
    Ładne zdjęcie. Czy do takiej htbraey trzeba dodać cukru? Pytam, bo w składzie jest mif3d, ale nie wyobrażam sobie, żeby dużo miodu zmieściło się w papierowej saszetce razem z ziołami.Czy przy parzeniu nakrywacie filiżankę?
     
  • awatar
     
     
    gość
    Jarecki pisze:Można dokonać małej moikjdyacfi młynka ręcznego . Ja wykręciłem rączkę i w to miejsce  wstawiłem  wkrętarke. Mielenie nie wymaga od nas kręcenia przez kilka minut. I mała uwaga nie kręcimy na pełnych obrotach tylko zbliżonych do przcy ręcznej.
     
  •  
     
    tym wpisem przypomniałaś mi moją pracę licencjacką w której omawiałam m.in reklamę Sagi, trochę pod innym kątem ale o herbacie tam było sporo :)
    eh, tak mi się  sentymentalnie zrobiło...
     
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków